Info
Nic więcej o mnie tu nie znajdziecie ;) Moja jazda z GPS Live :
2012
2011
2010
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj6 - 26
- 2012, Kwiecień4 - 10
- 2011, Październik2 - 8
- 2011, Wrzesień18 - 29
- 2011, Sierpień20 - 42
- 2011, Lipiec10 - 33
- 2011, Czerwiec11 - 27
- 2011, Maj20 - 49
- 2011, Kwiecień17 - 37
- 2011, Marzec9 - 18
- 2010, Listopad1 - 9
- 2010, Październik6 - 17
- 2010, Wrzesień14 - 51
- 2010, Sierpień17 - 37
- 2010, Lipiec16 - 18
- 2010, Czerwiec23 - 2
- 2010, Maj11 - 4
- 2010, Kwiecień12 - 0
- 2010, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
45.11 km
24.00 km teren
01:59 h
22.74 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max:160 ( 83%)
HR avg:141 ( 73%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1273 kcal
Biedrusko-Kicin
Wtorek, 15 maja 2012 · dodano: 15.05.2012 | Komentarze 6
Ach, czekałem na ten wypadzik, bo w stajni nowa tarcza 44z do sprawdzenia. Przerzuteczki działają jak trzeba po końcowych regulacjach, wymiana linek usprawniła do 100% akcje zmian biegów, aż miło. I tak jechałem sobie do Trzaskowa, ale niestety zauważyłem mocne falowanie średniej tarczy. Chyba coś źle zmontowałem, bo duża tak nie faluje. Mała na tyle, że ociera o przerzutkę czasami. Straciłem ochotę na dalszą jazdę i patrzyłem na napęd - jak mnie to wkurza, prawie by mnie dwa dziki przez to staranowały. Nie jeżdżę na maratony, a ciągle coś wypływa, ^&%^&%#$&&^%(!@&!Sprawdzałem po powrocie i śruby podokręcane. Może śrokową źle przykręciłem ? W złej pozycji czy cuś.
O tak :
&feature=youtu.be
Traska :
Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa krótka
Dane wyjazdu:
43.81 km
28.00 km teren
01:59 h
22.09 km/h:
Maks. pr.:38.60 km/h
Temperatura:25.0
HR max:175 ( 91%)
HR avg:138 ( 72%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1216 kcal
Morasko-Pawłowice-Strzeszynek
Środa, 9 maja 2012 · dodano: 09.05.2012 | Komentarze 3
Szybki przyjemny wypadzik.Obczaiłem fajną trasę przez Pawłowice terenem do Starczan. Trzebaby przestudiować czy dałoby się to jakoś wykorzystać do wypadów na zachód lub północ.
Plankton ponad wszystko.
Dla takich ścieżek opuściłem te męczące wszystkich góry ;)) Kasztanki ;)

Traska:
Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa krótka
Dane wyjazdu:
35.79 km
16.00 km teren
01:33 h
23.09 km/h:
Maks. pr.:38.60 km/h
Temperatura:19.0
HR max:166 ( 86%)
HR avg:142 ( 74%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 988 kcal
Biedrusko-Morasko
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Chciałem szybko wyregulować przerzutki i liznąć Zielonkę, ale nie udało się szybko wyruszyć po robocie, a majsterkowanie przy przerzutce zajęło mi 40minut. W efekcie byłem w centrum zainteresowania przechodzących 3-latków w parku na Chrobrego, które kręciły mi kołem i zaciekawiały nowych gapiów. Nawet było to zabawne, tylko dzieciaki przywlokły za sobą chmary komarów, które śmiały się jedynie przy kolejnych łykach mojej pysznej krwi. W końcu się wkurzyłem i doszedłem do olśnienia, które uderzyło mnie po raz drugi w życiu i którego będę się 3mał. Najlepszym sposobem na regulację przerzutki jest wykręcenie śrub H i L do połowy i ustawienie przerzutki poprzez naciąg linki, zamiast kręcić w/w. Udało się to niemalże perfekcyjnie, jedynie najmniejsza nie do końca zrzuca, za to wszystkie inne pstrykają jak nigdy.Traska znana, końcówkę miałem nerwową, bo mocniej oparłem się na rękach kiedy kiera zahaczyła o małe drzewko-krzak na singielku za Moraskiem. Ot, minus szerokich kierownic. Bez szkód.
Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa krótka
Dane wyjazdu:
27.83 km
13.00 km teren
01:14 h
22.56 km/h:
Maks. pr.:46.50 km/h
Temperatura:21.0
HR max:194 (101%)
HR avg:134 ( 70%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 720 kcal
Morasko-Strzeszynek
Piątek, 4 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 10
Dzisiaj szybko, bo czasu mało. Chyba z 5 godzin użerałem się z głupimi linkami. Pierwszy i ostatni raz. Wymiana po 1,5 sezonie wydawała mi się uzasadniona. Faktycznie niewiele się poprawiło, a regulacja tylnej przerzutki nadal niezbędna. Fakt, płynniej wszystko chodzi, ale to wynik chyba przesmarowania manetek. No, ale teraz linki mam XTR - jedyny XTR w bajku. Szkoda jednak kasy i zachodu, przy moich przebiegach lepiej wymieniać w serwisie na standardowe Shimano lub Jagwire. Także dolina.Pogoda zrobiła się znośna.
Nie wiem co się stało z pulsometrem, nie wyczułem takiego pulsu max. i przytomności chyba też nie straciłem ;))
Natura - my precious !

Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa krótka
Dane wyjazdu:
51.86 km
11.00 km teren
02:06 h
24.70 km/h:
Maks. pr.:54.90 km/h
Temperatura:26.0
HR max:162 ( 84%)
HR avg:141 ( 73%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1355 kcal
Sady-Zakrzewo
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 0
Szybki wypadzik żeby zdążyć przed burzą. Nad Lusowem jednak ciemne chmurki, więc zmykałem na wschód. Głównie asfalcik co by nie zabrudzić świeżego łańcuszka (nota bene starego i chyba z deka zdechłego).Traska:
Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa krótka
Dane wyjazdu:
100.14 km
60.00 km teren
04:43 h
21.23 km/h:
Maks. pr.:53.30 km/h
Temperatura:28.0
HR max:166 ( 86%)
HR avg:137 ( 71%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 2731 kcal
Maniewo-Biedrusko-Dąbrówka Kościelna
Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 01.05.2012 | Komentarze 7
Powrót na szlaki !Dzięki zorganizowanemu działaniu udało się na dłużej wyskoczyć na rower. Plan : zrobić jak najwięcej w terenie, może uda się setka, która pozwoliłaby na błogie zmęczenie.
Ruszyłem rano, żeby unikać upału, którego uniknąć się i tak nie da. No nic, trzeba będzie często zatrzymywać się i uzupełniać bidon (0,7l) i butle na plecach (0,5l). Lżej wziąć 20zł papierowe niż 3 litrowe bukłaki. Sklepy w małych miejscowościach czynne. Najpierw chciałem obczaić drogę, której na mapach nie ma oficjalnie - z Maniewa do Biedruska, przez górę Morasko (wjazd udany). Blisko domu, w razie zapowiadanych burz, można uciec z powrotem. W Biedrusku pierwsze pojenie (zapasy nie ruszone). Fajna ścieżka z Maniewa. Dalej ruszyłem na wchód celem zdobycia Zielonki. Trochę na pamięć, trochę z GPSem dojechałem do następnego wodopoju w Wojnowie, a następnie do Dąbrówki. Dalej już traktem na Zielonkę, do której zboczyłem, żeby pstryknąć fotkę. Wróciłem na szlak i po 82km stwierdziłem, że mogę nie dorobić do 100ki, więc ruszyłem na Dziewiczą. Trochę obaw z moją kondycją, upałem i zmęczeniem oraz niechęcią do podjazdów przełamałem i doczłapałem się na żółwiu do wieży. Zjazd żółtym i dalej asfaltem przez Kicin. Pokręciłem koło domu bo miałem na liczniku 99 km ;) I wyszło ;)...
Siodło się sprawdziło, tyłek czułem, ale nieporównywalnie słabiej od dechy Condor.
Rower do czyszczenia z kurzu i do smarowania, bo piach wytarł smar kompletnie.
Traska i kilka fotek :
Gietek w wersji 2012 :

Na trasie Maniewo-Biedrusko


Pełno strzałek w Puszczy, pozostałości po Maratonie :

Zielonka dla tradycji ;)

Czasami warto obczaić drogę, która szlakiem nie jest ;)
Kategoria: Nie-spacerowo, Wyprawa weekendowa

